Dolina Prądnika w historii i legendzie
Legendy
Z Doliną Prądnika związanych jest wiele podań i legend, w których jak to bywa znajduje się przynajmniej ziarenko prawdy. Część z nich jest bardziej znana, inne znane są niewielu osobom.
Jednym z takich podań jest legenda O Skamieniałym Wędrowcu opowiadana swego czasu przez znanego w Grodzisku i okolicach, dziś już niestety nie żyjącego, pana Józefa Madeja.
"O Skamieniałym Wędrowcu"
Inne legendy:
"O Łaskawcu"
"O Maczudze Herkulesa"
"O skale Rękawica"
"O stalaktytach z Jaskini Ciemnej"
"O założycielu rodu Szafrańców"
Z historii Ojcowa
Opis pobytu w Ojcowie króla Stanisława A. Poniatowskiego, w dniu 5.07.1787 r.
List Fryderyka Chopina do rodziny opisujący jego pobyt w Ojcowie (fragment)
Komunikat o otwarciu schroniska PTK w Ojcowie z dnia 11.05.1939 r.
Historia uzdrowiska
Historia uzdrowiska w Ojcowie zaczyna się w roku 1855, kiedy to właściciel pobliskich Jakimowic, lekarz Lucjan Kowalski, przeniósł stamtąd niewielki zakład hydropatyczny, umieścił go w willi "Sybilla" (dziś nie istniejąca) u stóp Panieńskich Skał i podjął się leczenia chorych.
Aleksander Przeździecki (nowy właściciel Ojcowa - od 1859 r.) dążył do uporządkowania Doliny Prądnika i rozwijającej się w niej stacji lekarsko-klimatycznej. Dzięki niemu powstały kolejne obiekty uzdrowiskowe: łazienki zdrojowe nad Prądnikiem (w miejscu dzisiejszej kaplicy "Na Wodzie"), hotel "Pod Łokietkiem" (hotel uzdrowiskowy z ciepłymi kąpielami - dziś Muzeum OPN) i oberża "Wesele w Ojcowie".
Powstanie Styczniowe przyczyniło się do zahamowania rozwoju stacji klimatycznej w Ojcowie, dopiero kolejni właściciele Ojcowa (J. Zawisza, L. Krasiński) przywrócili temu miejscu charakter uzdrowiskowy. W końcu XIX w. wzniesiono kilka pensjonatów oraz dom zdrojowy "Goplana", jednak nie były to obiekty mogące swym standardem zadowolić kuracjuszy.
Dalszy rozwój uzdrowiska miał miejsce dopiero po roku 1918, kiedy rozporządzeniem władz Państwa Ojców uznany został za miejscowość uzdrowiskową. W 1923 r. założona została Spółka Akcyjna Uzdrowisko Ojców, która kierowała całością stacji klimatycznej. Plany utworzenia w Dolinie Prądnika rezerwatu spowodowały, że zakłady lecznicze postanowiono przenieść na Złotą Górę. Nowo powołany Komitet Rozbudowy Osiedla Uzdrowiskowego Ojców miał zająć się sprawami regulacji przenoszonej stacji klimatycznej. Właścicielka Ojcowa Ludwika Czartoryska przekazała obszar o pow. 100 ha na Złotej Górze pod powstające osiedle. Niestety, komitet napotykał na wiele trudności i po kilku latach rozpadł się. Zbudowano jedynie, istniejące do dziś, wille "Zosia", "Maria" i "Rój".
Uzdrowisko pozostało zatem w dolinie, stając się z biegiem czasu miejscowością wczasową.
Po II wojnie światowej planowano przywrócenie Ojcowowi charakteru stacji klimatycznej, lecz po uzyskaniu przez Polskę uzdrowisk na ziemiach zachodnich oraz po utworzeniu Nadleśnictwa i Parku Narodowego planów tych zaniechano.
Historia utworzenia Ojcowskiego Parku Narodowego
Już na początku XIX wieku Ojców był znaną i uczęszczaną miejscowością. Bywali tutaj tacy ludzie, jak: F. Wężyk, J. U. Niemcewicz, F. Szopen, Deotyma, W. Gerson, E. Petzold, W. Besser, S. Staszic. Przybywali też zwykli turyści, wczasowicze, czy wreszcie kuracjusze, gdyż w roku 1855 lekarz Lucjan Kowalski założył tu zakład hydropatyczny z łazienkami. Dolinę Prądnika porastały wtedy gęste lasy.
Nadszedł jednak rok 1865, kiedy to ówczesny właściciel Ojcowa Aleksander Przeździecki sprzedał większość swoich dóbr wrocławskim kupcom, którzy w latach 1865-84 zaczęli masowo wycinać ojcowskie lasy. Równocześnie w latach 1877-78 rozkopywał pobliskie jaskinie w celach nawozowych niejaki O. Grube z Wrocławia, niszcząc przy tym wiele cennego materiału archeologicznego. Na łamach prasy pojawiły się protesty przeciwko niszczeniu przyrody Doliny Prądnika.
Chcąc uratować Dolinę Prądnika od zagłady poczęto systematycznie ją wykupywać. W roku 1878 Jan Zawisza wykupił od Gustawa Przeździeckiego zamek wraz z okolicznym lasem, a kolejny właściciel Ojcowa (Ludwik Krasiński) odzyskał tę część lasów, która znajdowała się w rękach wrocławskich kupców.
Jednym z ludzi podejmujących starania o ratowanie przyrody Ojcowa był Adolf Dygasiński, który w swoim utworze zatytuowanym "W puszczy" pisał:
|
"I uważa człowiek przyrodę za wielką,
jeżeli sam jest wielki;
on ją czcić musi, jeżeli czci sam jest godny..."
|
Założone przez niego Towarzystwo Akcyjne "Pieskowa Skała" wykupiło zamek wraz z przyległym lasem i skałami, ratując je tym samym przed zagładą, jednak nie czyniono starań o prawną ochronę przyrody doliny.
W 1924 r. powstał projekt utworzenia rezerwatu w Dolinie Prądnika przygotowany przez Państwową Radę Ochrony Przyrody, której przewodniczył prof. dr Władysław Szafer. Zdawało się, że wszystko jest na dobrej drodze.
Tymczasem w latach 1927-28 wybudowano drogę Kraków-Ojców-Pieskowa Skała-Olkusz. Na szczęście udało się nie dopuścić do budowy tej drogi przez Wąwóz Jamki, ale została ona poprowadzona dnem doliny, w dodatku posiadała wapienną nawierzchnię, co powodowało, że tumany kurzu zaczęły zagrażać życiu roślin i zwierząt. Z okazji otwarcia nowej drogi wmurowano marmurową tablicę w jeden z pylonów Bramy Krakowskiej, będącej pomnikiem przyrody. Na szczęście została ona później zdjęta, ale ślad pozostał.
Do wybuchu II wojny światowej nie udało się zrealizować planów utworzenia rezerwatu w Dolinie Prądnika.
Na szczęście po wojnie, dzięki energicznym staraniom prof. Szafera - ówczesnego delegata Ministra Oświaty d/s Ochrony Przyrody i wielu innych ludzi oddanych pięknej idei ochrony przyrody Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 14 stycznia 1956 r. utworzono najmniejszy, bo liczący wówczas 1570,59 ha (obecnie 2145,62 ha) powierzchni Ojcowski Park Narodowy.
W 1977 r. opracowany został projekt powiększenia Parku o ok. 1400 ha, który do dziś nie został, niestety w całości zrealizowany.
Dnia 2 grudnia 1981 r. rada narodowa m. Krakowa podjęła uchwałę o utworzeniu Zespołu Jurajskich Parków Krajobrazowych oraz strefy ochronnej OPN, tzw. otuliny o pow. 7000 ha, która po zmianie granic Parku (1997 r.) obejmuje obszar 6777 ha.
|