|
Coś we mnie mówi ciągle: "Zbieraj wreszcie plony,
Rządź się w końcu mądrością, jużeś się wyszumiał".
Nie słucham tego głosu. Wciąż bardziej zdziwiony,
Żyję tylko tą myślą, żem nic nie zrozumiał.
I na dnie każdej prawdy widzę rzeczy ciemne
I w każdej słyszę ciszy okrzyk nieprzebrzmiały.
Wszystko wciąż mi się zdaje wielkie i tajemne, Jak pagórki Ojcowa kiedy byłem mały.
[Jan Lechoń]
|