Osiedle w otulinie OPN
Przełom w sprawie?
Przełom w sporze pomiędzy dyrekcją Ojcowskiego Parku Narodowego a sąsiednimi gminami! Jest szansa, że w najbliższym czasie uda się uchwalić plany zagospodarowania przestrzennego dla okolic parku.
O próbie rozwiązania sporu między parkiem a mieszkańcami okolicznych gmin pisaliśmy przed tygodniem z okazji spotkania w Polesie, gdzie pojawiło się m.in. dwóch ministrów, parlamentarzyści i wojewoda. Przypomnijmy, o co chodzi. Otóż dla Jerzmanowic-Przegini, Skały, Sułoszowej, Zielonek i Wielkiej Wsi sąsiedztwo Ojcowskiego Parku Narodowego to wielkie dobrodziejstwo, bo atrakcyjne tereny przyciągają turystów i potencjalnych inwestorów, ale i przekleństwo - bo cały obszar parku i jego otuliny podlega ochronie, a na wszelkie decyzje dotyczące zabudowy musi zgodzić się dyrekcja parku.
Sytuację ułatwiłoby znacznie uchwalenie planów zagospodarowania przestrzennego dla każdej z gmin. Wtedy każdy, kto chciałby zacząć budowę, szedłby po pozwolenie do gminy, zamiast zbierać opinie i ekspertyzy od kolejnych urzędów i ekspertów. A gmina, o ile w danym miejscu przewiduje to plan, zgodę na budowę lub remont wydawałaby automatycznie.
Do tej pory z uchwalenia planów nic nie wychodziło, bo rozbieżności między dyrekcją OPN a władzami gmin były zbyt wielkie. Przełom nastąpił w minioną sobotę podczas zapowiadanego spotkania w siedzibie dyrekcji parku. Na zaproszenie posła Andrzeja Adamczyka do negocjacji siedli wójtowie zainteresowanych gmin oraz dyrekcja i przedstawiciele rady parku. Początkowo nic nie zapowiadało kompromisu. - Jest wola, żeby się dogadać, czy nie? - zapytał w pewnym momencie zniecierpliwiony burmistrz Skały Zdzisław Mularczyk. Zgromadzeni popatrzyli po sobie. - No jest - bąknął ktoś z sali.
W efekcie ustalono, że dla każdej z gmin powstanie komisja, w której zasiądą odpowiednio: wójt, dyrektor parku, architekt parku oraz architekt gminy. W ciągu miesiąca gminy mają sporne kwestie, nad którymi mają obradować komisje. - W tej chwili ludzie nie mogą nawet okien wymienić czy ocieplić domu, bo wszystko jest zablokowane. Dlatego liczę, że się w końcu dogadamy - mówi z nadzieją burmistrz Mularczyk.
- Będziemy rozmawiać, może coś z tego wyjdzie. Jesteśmy gotowi na pewne ustępstwa, bo nam też zależy, żeby plany zagospodarowania w końcu powstały - zapewnia Rudolf Suchanek, dyrektor OPN. - Ale zastrzegam, że otuliny parku zabudować nie pozwolimy.
27.03.2006, źródło:

|