Ojcowski Park Narodowy

Akcja "Płazy 2004"

Członkowie Towarzystwa na rzecz Ochrony Przyrody ubrani byli, ze względów bezpieczeństwa, w odblaskowe kamizelki, mieli latarki, tzw. czołówki, migające światła i wiaderka z odblaskowymi elementami - żabą.
Musieli być widoczni, gdyż już po zmroku zbierali przy drodze i z drogi żaby i ropuchy.
W dzień w te prace zaangażowali się natomiast pracownicy Ojcowskiego Parku Narodowego.

22 marca wzdłuż drogi w Pieskowej Skale założona została - na długości około 300 metrów, siatka, która utrudniała płazom, dla ich dobra, przechodzenie z jednej strony na drugą. - Ojcowski Park Narodowy i nasze towarzystwo prowadzi od kilku lata działania związane z ochroną płazów - chodzi o zabezpieczenie trasy migracyjnej do zbiorników wodnych, w których się rozmnażają - podaje Jarosław Snopek z TnROP. - Płazy odgrywają ważną rolę w przyrodzie i gospodarce (rolnictwo, leśnictwo); żywią się głównie owadami, ich larwami, ślimakami i innymi drobnymi zwierzętami będącymi często szkodnikami pól i lasów. Same też stanowią ogniwo w łańcuchu pokarmowym świata zwierząt.
Ze względu na swoją pożyteczność wszystkie występujące w Polsce gatunki są objęte ochroną.
W Pieskowej Skale jest 5 stawów, które stanowią miejsce godów m.in.: ropuchy szarej, żaby trawnej czy traszki zwyczajnej.

Gdy robi się cieplej (początek wiosny) płazy opuszczają swoje kryjówki i kierują się do zbiorników wodnych (gdzie składany jest skrzek); niestety, na trasie ich wędrówki są drogi i wiele z nich ginie rozjechanych przez koła samochodów.
W marcu na ruchliwej drodze biegnącej przez Dolinę Prądnika umieszczono więc tablice ostrzegawcze "Uwaga na płazy" i na poboczu rozciągnięto siatkę (półmetrowej wysokości), która uniemożliwia wejście żabom i ropuchom na jezdnię.
Te, które utknęły w tej bezpiecznej "pułapce" (także te, które są już na jezdni) były zbierane i przenoszone w wiaderkach na drugą stronę drogi - do stawów.
Akcja - jak podaje Jarosław Snopek - została sfinansowana ze środków własnych OPN i towarzystwa, pomoc zapewnia również Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Do połowy tego tygodnia, gdy siatka została już zdjęta - przeniesiono w ten sposób 4,5 tysiąca płazów (najwięcej 5 kwietnia),w tym około 3900 ropuch szarych, prawie 520 żab trawnych, ok. 70 traszek zwyczajnych i 6 traszek grzebieniastych.
Drogę powrotną płazy pokonują już całkowicie o własnych siłach, ale wtedy poruszają się już znacznie szybciej - jak nas zapewniono.

OPN czyni starania o budowę przepustów i systemów naprowadzających płazy w tym rejonie, ale nie ma na to pieniędzy.
- Mamy sygnały o podobnych miejscach z różnych rejonów województwa, ale na razie nie jesteśmy w stanie objąć ich podobną akcją; możemy służyć poradą - mówi Jarosław Snopek. - Zachęcamy szkoły, lokalne stowarzyszenia do podjęcia tego problemu na swoim terenie.

(J.ŚW)

Dziennik Polski

Copyright (c) 2000-2008 Piotr Łotocki