140. rocznica Powstania Styczniowego
"Ku czci bohaterów"
Artykuł z "Dziennika Polskiego" (27.01.2003 r.)
W sobotę (25.01), po wieloletniej przerwie, po raz piętnasty z kolei, uroczyście obchodzono w Ojcowie rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Przybył konsul Ukrainy w Krakowie Aleksander Medownikow, którego rodak Andrij Potiebnia zginął pod Skałą, walcząc po stronie powstańców, wielu mieszkańców okolicy oraz krakowian. Jak każe tradycja, uroczystość rozpoczęła msza święta w kaplicy p.w. św. Józefa Robotnika, bardziej znanej jako kaplica Na Wodzie.
Po mszy poczty sztandarowe pod wodzą por. Piotra Guzika przeprowadziły zebranych pod historyczny hotel "Pod Łokietkiem", dziś siedzibę muzeum Ojcowskiego Parku Narodowego i. Władysława Szafera, gdzie przed 140 laty mieściła się główna kwatera oddziału powstańców, dowodzonego przez płk. Apolinarego Kurowskiego. Z niej wyszli oni w ostatni bój. Pod wmurowaną w 1990 r. tablicą upamiętniającą powstańców złożono wiązanki kwiatów.
W sali dydaktycznej OPN odbyła się część oficjalna, zainaugurowana przez występ kierowanego przez Romę Krzemieniową zespołu "Promyki Krakowa" z Państwowej Szkoły Muzycznej nr 2 im. Mieczysława Karłowicza w Nowej Hucie. Zespół przedstawił utwory muzyki poważnej, pieśni patriotyczne oraz kolędy i pastorałki.
W jedynym punkcie obrad uroczystej sesji Rady Miasta Skały jej przewodniczący Piotr Trzcionka przdstawił uchwałę, w której skalski samorząd stwierdza m.in.: "W 140. rocznicę wybuchu powstania styczniowego naszą pamięć i wdzięczność zwracamy do tych wszystkich, którzy ponieśli ofiarę na rzecz niepodległości Polski, swobód narodowych i obywatelskich, są to m.in.: płk Apolinary Kurowski, gen. Marian Langiewicz, płk Antoni Jeziorański, gen. Dionizy Czachowski, kpt Andrij Potiebnia. Władze samorządowe miasta i gminy, których historia jest tak silnie związana z okresem powstania 1863 r. i jego konsekwencjami dla ówczesnych mieszkańców, zachowują tych patriotycznych bohaterów we wdzięcznej pamięci". Efektem nieposłuszeństwa wobec władz carski ukaz pozbawił Skałę praw miejskich. Odzyskała je dopiero w 1987 r.
Starosta powiatu krakowskiego Jacek Krupa podkreślił, że choć w jego rodzinnej Skawinie, będącej wtedy pod zaborem austriackim powstania nie było, to przecież do dziś czci się tam pamięć tych, którzy właśnie w odległym o kilkadziesiąt kilometrów rejonie Skały uczestniczyli w niepodległościowym zrywie.
Niebanalnie zaczął wykład o tradycjach powstańczych prof. Antoni Podraza:
"Choć niektórzy mogliby tak przypuszczać, to jednak nie jestem aż tak stary, by brać udział w powstaniu styczniowym. Pamiętam jednak, jak ogromne wrażenie zrobił na mnie, jeszcze dziecku, spotkany w latach trzydziestych w parku Jezuickim we Lwowie, gdzie wówczas mieszkałem, człowiek w szarym, prostym płaszczu. Szybko dowiedziałem się, że to powstaniec z 1863 r. Musiał mieć wówczas ok. 90 lat."
Profesor ze swadą, nie korzystając z notatek, opowiedział licznie zebranym uczestnikom uroczystości o mniej znanych aspektach tego zrywu, podkreślając, że po raz pierwszy w czasie zaborów wybuchł on bez inspiracji z zachodniej części Europy.
Program okolicznościowy przedstawili uczniowie Liceum Ogólnokształcącego w Skale, a po powstańczym ognisku, rozpalonym przed hotelem, Zbigniew Twaróg wygłosił prelekcję "Po drodze do wolności".
Sobotnie uroczystości zorganizowały: Ojcowski Park Narodowy, Urząd Miasta i Gminy w Skale, Komisja Krajoznawstwa, Historii i Tradycji oraz Klub Instruktorów Krajoznawstwa Oddziału Krakowskiego i Ojcowskiego PTTK.
(KG)

|