Ojcowski Park Narodowy

Człowiek, jakich mało

Strażnik SOP

Strażnik SOP - po prawej (38 KB)Każdy turysta przyjeżdżający do Ojcowa ma okazję zobaczyć taką oto scenkę:
Przy Bramie Krakowskiej lub naprzeciwko BORT-u (budynek "Na Postoju" obok parkingu) stoi sobie starszy, łysiejący pan w zielonym mundurze. Ten niepozorny, na pierwszy rzut oka, człowiek z siwą "kozią" bródką; zawsze z "lizakiem" w ręku ujawnia swoją prawdziwą naturę dopiero kiedy zobaczy nadjeżdżający samochód. Jak wiadomo odcinek drogi między Murownią, przez serpentyny, Bramę Krakowską do parkingu pod zamkiem jest zamknięty dla ruchu zmotoryzowanego (za wyjątkiem mieszkańców, pojazdów uprawnionych i PKS). Kiedy taki delikwent w "blaszanej puszce na kółkach", łamiąc nie tylko regulamin Parku, ale też Kodeks Drogowy chce przejechać tym odcinkiem drogi i napotka na swej drodze owego starszego pana, to wie, że nie ma już żadnych szans. Starszy, niepozorny pan zamienia się nagle w żywego i tryskającego energią, niczym dwudziestolatek, człowieka. Ściska mocniej w dłoni swoje narzędzie pracy ("lizak"), wychodzi na środek drogi i zatrzymuje nadjeżdżający samochód. Wtedy nie pomogą żadne tłumaczenia, że się nie wiedziało, nie widziało, zapomniało. Trzeba zawrócić. Kiedy podróżni już odjadą starszy pan wraca na pobocze drogi i znów staje się miłym, niepozornym starszym panem w zielonym mundurze i okularach na nosie.
Kim jest ten sympatyczny człowiek? To strażnik SOP.

Straż Ochrony Przyrody działa w Ojcowskim Parku Narodowym od wielu lat. Jej członkowie są tzw. społecznikami (nie biorą za to pieniędzy). Współpracują z Dyrekcją OPN w wielu akcjach, a na co dzień, a raczej co sobotę i niedzielę (w trakcie sezonu turystycznego) pełnią służbę w Parku. Nocują w udostępnionym im przez Dyrektora dawnym spichlerzu nieistniejącego dziś młyna.
Ów strażnik, pomimo swojego wieku (83 lata i w świetnej formie!), co sobotę przyjeżdża do Ojcowa, by stać na straży przyrody i był już nawet za tą działalność pobity! W ślady dziadka poszedł również jego wnuk, który należy do Młodzieżowej SOP.
Oby więcej takich ludzi!

Copyright (c) 2000-2008 Piotr Łotocki