|
Zwróćmy krok na południe, ku wdzięcznej dolinie,
Gdzie pieszcząc się z kwiatami bystry strumień płynie.
Bliskie miejsc tych jest źródło, z którego wytryska;
Tu on jeszcze swe nurty toczy bez nazwiska,
Lecz zabrawszy te wody, co w biegu spotyka,
Bystrego wkrótce imię przybiera Prądnika.
Z obu stron nagie skały cisną jego łoże,
Stąd pędu zuchwałego nic wstrzymać nie może;
Ni go wdziękiem swym łączka zabawi wesoła,
Ani młynów bezlicznych kręcące się koła.
Leci oślep na prądy, po głazach się wspina
I w nurtach bystrej Wisły bytu zapomina.
[Franciszek Wężyk]
|